|
|
|
Jeśli byłeś wykorzystany
seksualnie przez księdza lub innego pracownika
kościoła
kliknij
po więcej informacji

Jeśli posiadasz informacje
o seksualnym wykorzystywaniu przez księdza lub
innego pracownika kościoła
kliknij
po więcej informacji
|
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
  |
|
|
|
|
 |
|
Jak się zachować jeśli Ksiądz w
Twojej Parafii |
 |
|
oskarżony zostanie o popełnienie
przestępstwa |
|
wykorzystania seksualnego |
|
 |
SŁUCHAJ |
 |
|
|
|
 |
 |
|
|
Jest jak najbardziej normalnym
zachowaniem każdego chyba człowieka
że kiedy usłyszy o czymś czego by
nie chciał słyszeć, natychmiast
zaprzecza albo przynajmniej stara
się wytłumaczyć czy pomniejszyć
zaistniałe fakty. Z dotychczasowych
wydarzeń seksualnego wykorzystywania
przez księży, biskupów czy innych
pracowników kościoła wynika, że
ponad 95% okazało się prawdziwymi.
Nie mniej jednak do każdego
przypadku powinno podchodzić się
indywidualnie i bez uprzedzeń do
oskarżającego jak i oskarżonego.
Jest to podejście nie tylko ludzkie
, ale i chrześcijańskie. |
 |
|
|
Kiedy okaże się , że
ksiądz w twojej parafii oskarżony
jest o wykorzystywanie seksualne,
jako obywatel, członek parafii czy
po prostu uczciwy człowiek, możesz
poczuć się dotknięty, zdradzony tak
jak by to chodziło o kogoś z twojej
bliskiej rodziny. Możesz poczuć się
zawiedziony, bo przecież to osoba,
której niezmiernie ufałeś. Czy po
prostu zły, bo przecież to nie do
uwierzenia co się wydarzyło.
Pamiętaj, że wszystko to jest
normalne w zachowaniu ludzkim. Czas
ujawni fakty a ty pozostań otwarty
na ich akceptację.. |
 |
|
|
Nie chce się
wierzyć, ale statystyki mówią, że
jedna na cztery dziewczynki i jeden
na dziewięciu chłopców są
molestowani w swoim życiu.
|
 |
|
|
Ofiary seksualnego
wykorzystywania, molestowane czy
zgwałcone przeżyły wystarczająco
wiele i zasługują na spokój, co
pomoże im w zapomnieniu dramatu,
jaki przeżyły. Obgadywanie czy
spekulowanie na temat tego, co
zaistniało spowoduje, że inne ofiary
przestępstw (nie tylko popełnionych
przez księży) nie zdobędą się na
ujawnienie. |
 |
|
|
Istnieje wiele
powodów, dla których ofiara
seksualnego wykorzystania nie chce
się ujawnić. W większości przypadków
powodem do zachowywania tajemnicy
jest troska o starych czy
cierpiących rodziców, którym to
ofiara nie chce wyrządzić jeszcze
większego bólu, czy dzieci, które
nie są przygotowane na przyjęcie
tego typu informacji. W obu
przypadkach ujawnienie faktów.
seksualnego wykorzystania może
wywołać szok psychiczny i
nieobliczalne w skutkach reakcje.
Pozostaw, więc decyzję ujawnienia,
samej ofierze. Ujawniając ofiary
przeżycia seksualnego do innych,
przyczynisz się do spowodowania
więcej niepotrzebnego cierpienia a
to nie jest ani człowiecze ani
chrześcijańskie. |
 |
|
|
Popadanie w narkomanię, alkoholizm,
agresywność, niemożność trwania w
jednym związku, czasami przeszłość
kryminalna to tylko kilka z wielu
przykładów, jakie charakteryzują
ofiary seksualnego wykorzystania.
Nie staraj się, więc podważać
prawdomówności ofiary a postaraj się
zrozumieć powody, jakie doprowadziły
ofiarę do obecnego stanu. Kiedy
widzimy ofiarę wypadku
samochodowego, współczujemy, staramy
się pomóc bez względu na to do
jakiej grupy społecznej należy ...
Dlaczego? Dlatego, że widzimy
obrażenia, cierpienie ofiary. Z
ofiarami seksualnego wykorzystywania
powinniśmy postępować podobnie, bo
chociaż nie widzimy zadanych im ran,
one są, one istnieją i dadzą o sobie
znać podobnie jak obrażenia
wypadkowe wewnętrzne. Dlaczego więc
pomagającego ofierze wypadku mamy
wyróżnić jako "przykładowego
obywatela" a pomagającego ofiarom
księży pedofilów traktować tak jak
by zdradzał parafię, kościół czy
chrześcijaństwo? To on -oskarżony
ksiądz chce żebyś ty parafianin tak
właśnie reagował, bo stwarza to
większe szanse na jego przetrwanie.
To on- oskarżony ksiądz obawiając
się konsekwencji swoich podłych
czynów próbuje rozpaczliwie
tłumaczyć zaistniałą sytuację
"atakami na kościół czy Chrystusa"
wiedząc doskonale, że chodzi tu po
prostu o ujawnienie prawdy i
ukaranie winnych.. |
 |
|
|
Kiedy słyszymy o
jakimś ważnym wydarzeniu zazwyczaj
pytamy kiedy to miało miejsce. Jeśli
coś wydarzyło się dawno temu
podchodzimy do danego wydarzenia z
jeszcze większą rezerwą lub
podejrzewamy, że coś musi być nie
tak, skoro nie słyszeliśmy o tym
wcześniej. Jest to chyba jak
najbardziej normalna reakcja ludzka.
Postaraj się jednak zrozumieć, że
ofiary seksualnego wykorzystywania
mają poważne powody do ukrywania
tego, co doświadczyli, czasami przez
dziesiątki lat. Częstym powodem jest
niedojrzałość psychiczna, lęk przed
reakcja rodziny, ludzi, których
kochają, władz kościoła, organizacji
i innych. Czasami ofiary seksualnego
wykorzystywania ujawniają się
dopiero po śmierci osoby, która
wyrządziła im krzywdę albo po
przeniesieniu tej osoby do innej
parafii. Bywają tez przypadki, kiedy
władze kościelne pozbawiają
oskarżonego prawa wykonywania pracy
w danej parafii, składając
przyrzeczenie ofiarom, że osoba ta
już nigdy nie będzie pracowała z
młodocianymi, co powoduje mlnczenie
ofiary, ale kiedy ofiara przekona
się, że została oszukana, postanawia
ujawnić zaistniałe fakty. Bywają też
przypadki, kiedy ofiara wzburzona
doniesieniami o wyrządzaniu krzywdy
innym, postanawia ujawnić fakty
swoich doświadczeń. Bardzo wysoki
procent ofiar seksualnego
wykorzystania, było nieświadomych
tego, że były wykorzystywane jak i
tego, że popełnione zostało
przestępstwo. Tak, więc jeśli jesteś
sprawiedliwym człowiekiem, dobrym
obywatelem i chrześcijaninem,
postaraj się przekazać swoim braciom
parafianom prawdę o tych co cierpią
tylko dlatego że obdarzyli zaufaniem
człowieka który okazał się tego
zaufania niegodny. |
 |
|
|
Bardzo często osoba seksualnego
wykorzystania ukrywa swoje
"przykre doświadczenia”, bo nikt w
rodzinie nie stworzy potrzebnych
warunków do ujawnienia prawdy.
Jako ojciec, matka czy opiekun
masz obowiązek do takiego
prowadzenia rodzinnych rozmów, aby
te warunki stworzyć. Temat
seksualnego wykorzystywania jest
nieprzyjemnym tematem, musi mieć
jednak miejsce w Twojej rodzinie,
jeśli kochasz swoje dzieci.
Pamiętaj żeby nie wykluczać nigdy
nikogo z kręgu osób, które mogłyby
dopuści się tego typu
przestępstwa. Podkreślaj w
rozmowach z dziećmi, że nie ma
człowieka ponad prawo. Jeśli
spytają czy ksiądz może zrobić coś
złego... Odpowiedz, np. że nie
tylko ksiądz, ale i papież, bo są
to tylko ludzie. Pamiętaj o tym,
że duży procent ofiar seksualnego
wykorzystania, nie mogąc poradzić
sobie z tym, czego doświadczyli,
popełnia samobójstwo. Dlatego też
tekście "O Nas" piszę między
innymi, "przetrwałem, choć było
ciężko, ale czy inni też?.
|
 |
|
|
Byli parafianie którzy wyprowadzili się do
innych miejscowości mogą być niezastąpionym źródłem
informacji, udowadniającej winę lub niewinność oskarżonego
księdza. Skontaktuj się z nimi jak i ofiarami czy bliską
rodziną ofiar, które zmieniły prawdopodobnie miejsce
zamieszkania ze względu na niemożliwość zapomnienia
doświadczenia seksualnego wykorzystania. |
 |
|
|
Seksualne
wykorzystywanie jest przestępstwem. A obywatelskim
obowiązkiem powiadomienie Policję i Prokuraturę. Nawet,
jeśli nie posiadasz dowodów a słyszałeś od kogoś, że takie
fakty miały czy mają miejsce. Twoje powiadomienie może
spowodować ujęcie przestępcy seksualnego wykorzystywania
młodocianych albo spowodowanie udowodnienia jego
niewinności. Nie do ciebie należy prowadzenie dochodzenia.
Pamiętaj, że Policja i Prokurator to specjaliści w tych
sprawach nie Ty. Oni są od uznania czy oskarżenie jest
prawdziwe czy też nie. Do Ciebie natomiast należy domaganie
się sprawiedliwości i ochrona pokrzywdzonych, co jest także
obowiązkiem każdego chrześcijanina. |
 |
|
|
Pamiętaj, że seksualna deprawacja
małoletniego może mieć straszliwy w skutkach efekt na jego
dalsze życie. Jako chrześcijanin chcesz pomóc tym, co padli
ofiarą przestępstwa i ulżyć im w cierpieniu jak tylko
najszybciej jest to możliwe. Niepotrzebne komentowanie,
oskarżanie czy powtarzanie zbędnych słów na temat
oskarżających, nie może przynieść im ulgi a tylko większe
cierpienie. Okaż im współczucie albo nie zabieraj głosu.
Wstrzymaj się od przykrych dla ofiar komentarzy, bo to nie
pomoże sprawie w szczególności ofiarom. A przecież jako
chrześcijaninowi powinno Ci zależeć na ujawnieniu prawdy.
Poucz swoich braci parafian, że "opluwanie" ofiar to nie po
chrześcijańsku a niewinność oskarżonego księdza można
udowodnić bez ponownego wiktomizowania ofiar wydarzeń. |
 |
|
|
Odpowiednią drogą do wspierania oskarżonego
o seksualne wykorzystanie księdza jest np. rozmowa
telefoniczna, wizyta, list, prezent i modlitwa.
Publiczne "pokazywanie się" czy obrona oskarżonego księdza
jest absolutnie nie na miejscu i może spowodować nie
ujawnianie się innych ofiar. Szczególnie, jeśli jesteś osobą
znaczącą w parafii nie udzielaj publicznego poparcia dla
oskarżonego księdza, bo słuchają ciebie również małoletni a
oni to właśnie powinni być zachęcani przez ciebie do
ujawnienia przestępstwa i być przekonani o gwarancji pomocy
ofiarom. Jeśli dzieci i młodzież będzie widziała cię
publicznie broniącego oskarżonego księdza, staniesz się
współwinnym ich cierpieniu które być może doświadczają. A
jeśli ich bezradność doprowadzi do samobójstwa to ty
będziesz winnym tego w takiej samej mierze, co przestępca. |
 |
|
|
Ujawnienie seksualnego wykorzystywania
przez księdza jest nie tylko wielkim dramatem dla ofiary.
Nie ulega wątpliwości, że jest to również dramat dla
oskarżonego księdza i jego bliskich. Sprawia też wielki
niepokój w gronie jego zwierzchników. Nie daj się jednak
zwieść jego załamanym wyrazem twarzy czy ogólnym
przygnębieniem. Pomyśl o tym, że gdzieś tam jest więcej jego
ofiar. Pomyśl o tym, że robił to z premedytacją. I robiłby w
dalszym ciągu gdyby sprawa się nie wydała. Pomyśl o tym, że
może w twojej rodzinie jest również milcząca, jego ofiara.
Pomyśl o młodych niewinnych istotach, które być może nie
mogąc sobie poradzić z następstwami seksualnej deprawacji...
odebrały sobie życie. A on ksiądz... dalej tak jakby nic się
nie wydarzyło, odprawiał mszę świętą, ganił wiernych za
grzeszne życie a sam w grzechu przyjmował ciało i krew tego
którego powinien naśladować. |
 |
|
|
Jest bardzo łatwo stanąć po stronie
księdza. Większość z nas spotkało w swoim życiu wielu
wspaniałych księży. Z pewnością stosunkowo niewiele osób
czytających ten tekst spotkało w swoim życiu księży, którzy
np. próbowali wykorzystać ich seksualnie. Dlatego też nie
każdy może przyjąć do swojej świadomości, że coś takiego jak
seksualne wykorzystanie przez księdza (szczególnie tego,
którego oni poznali) mogłoby się w ogóle wydarzyć.
Odpowiednim przykładem, chociaż w innej kategorii jest tu
skandal współpracy biskupa ze Służbą Bezpieczeństwa i
Wywiadem. Co za wspaniały człowiek... powiadano. Uczciwy i
mocno wierzący... mówili inni. Chcę widzieć miny tych,
których spowiadał. Wyznawali mu wszystko, co czynili, nie
wiedząc o tym, z kim współpracował. A co z ciałem i krwią
Chrystusa, którą przez ostatnie dwadzieścia lat codziennie
przyjmował w grzechu... czyżby biskup nie wierzył w to czego
nauczał i tym samym w Boga? Wprost nie do wiary, prawda?
Proszę, pomyśl o tym wszystkim zanim staniesz w nieugiętej
obronie oskarżonego księdza czy innego pracownika kościoła. |
 |
|
|
Zamiast brania udziału w organizowanych
przez kościół zgromadzeniach mających na celu przekonanie
parafian o niewinności księdza, poświęć czas na rodzinne
dyskusje dotyczące np. "odpowiedniego dotyku". Ucz swoje
dzieci czy wnuczki, które części ich ciała nie powinny być
dotykane przez nikogo, nawet przez księdza. Ucz je jak mają
się zachować, jeśli ktoś próbuje dotykać tych "nietykalnych"
części ciała. Upewnij się czy rozróżniają tzw. zły dotyk od
dobrego. Być może, te wydaje się proste rozmowy zabezpieczą
je przed tragedią życiową, jaką jest doświadczenie
małoletniego z księdzem pedofilem. |
 |
|
|
Z jednej strony uczucie, jakie Cię może
ogarnąć w związku z oskarżeniem "twojego" księdza o straszne
przestępstwo. Przestępstwo seksualnego wykorzystania np.
małoletnich ministrantów. Czujesz, że to, co się wydarzyło
burzy cały twój stosunek do księży i może nawet wiary.
Najłatwiej byłoby, więc stanąć po stronie księdza, przegonić
tych, co go oskarżają, czyli nie dopuszczać możliwości
ujawnienia prawdy.
Z drugiej zaś strony małoletni ministrant. Jeśli
doświadczenie seksualne z oskarżonym księdzem było Jego
pierwszym doświadczeniem i odbyły się wiele razy to
prawdopodobnie "dzieciak jest skończony". Jeśli zaznał już
jakiegoś doświadczenia seksualnego z dziewczyną to może
jeszcze z tego się "wylizać". Problem polega na tym, że tacy
jak ty parafianie są w mocy spowodowania rozpoczęcia przez
ofiarę odpowiedniej terapii. Terapii, której pierwszym
etapem, najważniejszym i podstawowym jest odrzucenie nie
ofiary, ale jak najszybsze odrzucenie "chorego" księdza,
który spowodował nie tylko cierpienie tej ofiary, ale i
cierpienie wszystkich parafian. Jeśli z powodu zachowania
się parafian, ofiara przegra walkę o sprawiedliwość to
należy uważać za wielką przegraną wszystkich
zainteresowanych stron. Przegrana należeć będzie nie tylko
do ofiary, ale i całej parafii.
Być niesłusznie posądzonym o molestowanie małoletnich, musi
być straszne i nigdy nie powinno mieć miejsca. Ale być
atakowanym po tym jak się było wykorzystanym seksualnie i
przegrać walkę o prawdę jest jeszcze straszniejsze. To tak
jak by ofiara ponownie była molestowana czy gwałcona. Trzeba
pamiętać też, że łatwiej jest naprawić reputację dorosłego
człowieka niż przywrócić normalność życia, zdeprawowanemu
seksualnie małoletniemu człowiekowi. |
 |
|
|
Jeśli ksiądz w Twojej parafii zostanie
oskarżony o przestępstwo seksualnego wykorzystania poproś
władze kościelne o sprowadzenie (z zewnątrz nie z kościoła)
niezależnych profesjonalistów, zorientowanych w temacie,
który powinien pomóc w lepszym zrozumieniu i przetrwaniu
ciężkiego okresu powrotu względnej stabilizacji czy powrotu
ponownego zaufania. |
----------
Opracowano na podstawie
Survivors Network Of Those Abused By Priests
Tłum/dodatki w j. polskim: Wincenty Szymański
|
|
|
|
|