KsiezaPedofile.Info

 
Główna Małoletni  Rodzice O Nas Kontakt
STRONA GŁÓWNA
POLSKA
TO NIE TWOJA WINA
JAK SIĘ ZACHOWAĆ
NIE IDŹ DO KOŚCIOŁA
POLSKIE PRAWO
KARTA PRAW OFIARY
DOKUMENTY
AUDIO/VIDEO
FORUM DYSKUSYJNE
linki
SPRAWA ZAKROCZYMSKA

Jeśli byłeś wykorzystany seksualnie przez księdza lub innego pracownika kościoła kliknij po więcej informacji

Jeśli posiadasz informacje o seksualnym wykorzystywaniu przez księdza lub innego pracownika kościoła kliknij po więcej informacji

TVP 3 WARSZAWA

12 marca 2007, 18,55

W dniu  12 marca 2007 TERAZ MAZOWSZE / TVP 3 Warszawa, emitowała program poświęcony między innymi, skandalowi  seksualnego molestowania kleryków w  Seminarium płockim i oskarżeniom pod adresem diecezji płockiej dotyczącymi molestowania seksualnego, byłego ministranta parafii Zakroczym, Wincentego Szymańskiego i innych ministrantów zakroczymskich. Program prowadziła pani red. JOLANTA EROL .

Materiał filmowy TVP 3 Warszawa

    

Nasz Komentarz Do Programu

 

Po ciężkim dniu, czytania emaili i prowadzenia rozmów telefonicznych zarówno z ofiarami, jak i zwolennikami powstającej organizacji, byłem po prostu zmęczony. Szczególnie spalają mnie rozmowy z ofiarami, powracają wtedy wspomnienia tego, co i ja doświadczyłem. Zazwyczaj proszę o pominięcie szczegółów, ale ludzie jak to ludzie nigdy, tego nie robią a po za tym, bardzo często jestem tym pierwszym, któremu mogą się zwierzyć. Bo przecież do tej pory nikt ich nie słuchał. Słucham i rozumiem ich tragedie, przeżywam je tak,  jakby bezpośrednio mnie dotyczyły.

- Kiedy zadzwoniła pani Jolanta Erol z TVP 3, byłem właśnie po jednym z tych emocjonalnych dni. Kompletnie wyczerpany odebrałem telefon wiedząc, że czeka mnie następna przynajmniej godzina, wcale nie mniejszych emocji. To chyba chęć jak najszybszego zakończenia rozmowy - ze względu na zmęczenie - spowodowała że na jej pytania odpowiadałem często pytaniami. Musiało to być na pewno dla niej irytujące, ale zachowując profesjonalność, nie dała mi tego odczuć.

W pewnym momencie wspominając moje przeżycia z przed lat nie potrafiłem powstrzymać łez. No cóż prawdą jest, że chociaż przełamałem barierę mówienia o tym,  co mnie spotkało w moim życiu, to jednak nadal jest mi niezmiernie ciężko mówić,  bez dużych emocji - jakie niemal zawsze towarzyszą tym wspomnieniom. Czy to źle, że 52 letni człowiek płacze wspominając przeżyte w dzieciństwie seksualne molestowanie?. Zależy jak na to patrzeć. Czasami wstydzę się tego a czasami myślę, że specjaliści w tych sprawach mają rację twierdząc że to dobre,  zdrowe i jak najbardziej normalne zachowanie, przynoszące pewną ulgę, płacz wyładowywuje ukrytą złość i w efekcie uspokaja. Może i tak ale nic przecież nie zmienia.

- Gośćmi programu TVP3 prowadzonego przez panią Jolantę Erol byli;  pan Tomasz Terlikowski (Dr., publicysta "Rzeczpospolitej"), zakrzykiwany i pouczany choć czasami i chwalony przez zakonnika, jezuitę Artura Filipowicza, (Dr., wykładowca/Papieski Wydział Teologiczny),  którego wypowiedzi powodowały u mnie delikatnie mówiąc "niewielkie skoki ciśnienia".

Pan  Terlikowski - wierzę - że człowiek dobry i uczciwy, skręcał się i prężył, aby nie urazić "duchownego" w wyniku czego, jego wypowiedzi były jakieś niepełne, mało stanowcze. Niby delikatnie protestował np. w przypadku wypowiedzi zakonnika w sprawie "molestowania dorosłych", ale bez żadnego efektu - a przecież,  było to jedno z najważniejszych i najbardziej błędnych, stwierdzeń zakonnika. Użył on możliwości wypowiedzi w programie TV do fałszywego określenia "formuły" molestowania seksualnego.  No - ale po kolei…
- Kiedy pani redaktor Erol zapytała "czy takich przypadków może być więcej?". Pan Terlikowski zaczął coś od plotek, po stwierdzenia że pedofilstwo to zbrodnia skończywszy na świadkach i dowodach. A kiedy zaczął przyznawać, że istnieje coś takiego jak molestowanie pełnoletnich,  został zakrzyczany przez jezuitę  Filipowicza i nie potrafił,  skutecznie obronić "formuły" seksualnego molestowania.

 

- Jako ofiara molestowania zapytam - o jakich dowodach pan mówi?, zdjęciach, filmach, czy może powinno się żądać od ofiary posiadanie naocznego świadka?.Co uważa pan za plotki, a co za prawdę?.

- Sprawy seksualnego wykorzystywania są wstydliwe w "katolickiej" Polsce, więc choćby dlatego, jest mało prawdopodobne, aby ludzie wymyślali zdarzenia seksualnego wykorzystywania i to przez księdza katolickiego, rozumiejąc skutki takich oskarżeń, w kraju gdzie ponad 80% społeczności to katolicy.

- Ksiądz pedofil, nie dokonuje przestępstwa jedynie raz, w swoim życiu - tak jak ja, czy pan, nie śpimy ze swoimi żonami, jedynie raz. Gdzieś tam... są  przecież inne ofiary,  tego samego księdza pedofila. W związku z czym, dowodów nie tyle powinno się żądać, czy spodziewać od ofiary -  co raczej stworzyć warunki ku temu, aby ofiary mogły się ujawnić i świadczyć o popełnieniu przestępstwa. Droga do uniknięcia niesprawiedliwych oskarżeń prowadzi przez odblokowanie zmowy milczenia a nie stawiania barier ofiarom molestowania, domagającym się sprawiedliwości.

- Niestety wypowiedzi pana nie zachęcają do tego, a wprost przeciwnie stwierdzenia dot. "dowodów, świadków i inne",  mogą mieć wpływ odstraszający. Słuchając pana wypowiedzi,  trudno nie odnieść wrażenia że albo coś przeszkadzało panu,  w wyrażaniu prawdziwych myśli - albo jest pan w tej kwestii niezupełnie zorientowany. Wydawało się też, iż za chwilę powie pan - że jeśli chodzi o księży, to istnieją pewne układy i  nawet jeśli prawda jest prawdą, to trzeba,  te układy honorować.

- Spieszę z opinią, na ten temat; otóż my, ofiary księży pedofilów nie uznajemy żadnych układów... od księdza parafialnego po biskupa i papieża, włącznie - traktujemy przestępstwa księży jednakowo. Jest nam obojętne, czy się to komu podoba,  czy też nie. Jeśli natomiast, chodzi o pana wypowiedź dotyczącą tego, jak podobna organizacja powinna działać, co powinna robić a czego nie - spieszę wyjaśnić że Ruch Ofiar Księży,  to NIE "kółko różańcowe", tak jak niektórzy, chcieliby nas widzieć. My nie prosimy o sprawiedliwość - MY JEJ ŻĄDAMY.Tak więc, albo strona zainteresowana zrozumie to i zacznie dialog, jak równy z równym, albo będzie musiała ponieść przykre konsekwencje swojej ignorancji. Ofiary muszą otrzymywać odpowiedzi od administracji KRK, albo administracja KRK musi się liczyć z tym, że zasada niepublikowania  danych osobowych księży pedofilów, nie będzie mogła być dalej utrzymana. Podjęcie decyzji w tej kwestii pozostawione będzie ofiarom - a nie pana, mojego, czy mediów w Polsce.

- Zachowywanie zmowy milczenia administracji kościoła,  może spowodować niejako zwolnienie ofiary, od zachowania tajemnicy danych osobowych księdza pedofila. Tego rodzaju, drastycznym posunięciom można zapobiec - nie leży to jednak w naszej mocy,  a w mocy administracji KRK.

- Osobiście wierzę, że ujawnianie danych, księży pedofilów i ukrywających ich zwierzchników nie będzie konieczne, ale dla mnie na przykład... TAK czy NIE w tej sprawie, to reakcja administracji KRK, na moje listy. Jeśli moje listy będą nadal lekceważone, nikt już nie będzie musiał mnie przekonywać o intencjach administracji KRK, co z kolei na pewno wpłynie na zmianę mojego stanowiska dotyczącego poruszanej kwestii.

- Wydaje się, że jedynie, uczciwa postawa administracji kościoła, wobec ofiar, to punkt wyjścia na drogę, która może prowadzić do zaleczenia "ran" obu stron - zarówno ofiar jak i kościoła.

 Niestety,  jak do tej pory, nic nie wskazuje na to że władze kościoła to  rozumieją.
 

- Jeśli chodzi o wypowiedzi,  jezuity Artura Filipowicza,  to zacznę od podziękowania za okazane współczucie i stwierdzenie, że mojej sprawy nie można tak zostawić.

Przechodząc do księdza wypowiedzi, w kwestii molestowania dorosłych muszę stwierdzić, że szokuje mnie fakt, iż osoba o tak wysokim poziomie intelektualnym,  wyraża publicznie,  nie mającą nic wspólnego z prawdą, rzeczywistością czy obowiązującym prawem, opinie na powyższy temat.

- Jest przecież nie do wiary aby etyk i dr., wykładowca papieskiego wydziału teologicznego, mógł nie rozumieć,  kwestii związanych z  molestowaniem seksualnym.

 

Molestowanie seksualne nie ma nic wspólnego z wiekiem. Molestowana może być osoba małoletnia jak i pełnoletnia. Zarówno kobieta jak i mężczyzna.

 

- Jedyną różnicą jest to, że wszelkie czynności seksualne osób dorosłych z udziałem osób małoletnich (bez względu na okoliczności) są przestępstwem i dla podkreślenia między innymi wagi tego rodzaju przestępstw, podlegają tzw. ściganiu z urzędu. Co oznacza, że nie jest wymagany wniosek poszkodowanego o wszczęcie postępowania dochodzeniowego, a zgłoszenia może dokonać każdy posiadający informacje na ten temat. Jest to też  społecznym obowiązkiem.

 

- Natomiast molestowanie osób pełnoletnich,  chociaż podobnie jak i małoletnich ścigane przez prawo, nie jest ścigane z urzędu co oznacza, że ofiara musi złożyć wniosek o wszczęcie dochodzenia. Osoba dorosła (zarówno kobieta jak i mężczyzna),  może być molestowana przez np. pracodawcę wykorzystującego w tym celu swoje stanowisko, czy inną zależność.

 

Wymuszanie czynności seksualnych - bez zgody drugiej osoby jest molestowaniem (nagabywaniem, gwałtem) i jest przestępstwem. Molestowanie - nie ma nic wspólnego z wiekiem,  czy płcią ofiary.


- Po tym co słyszałem, oglądając program, nie sposób nie spytać... czy stwierdzenia jezuity Filipowicza dotyczące molestowania osób dorosłych to - jedynie jego  prywatna opinia? Czy jest to stanowisko administracji KRK, który reprezentuje.

- Podsumowując, bardzo rzetelna i mistrzowska,  robota dziennikarska pani Jolanty Erol i TVP 3,  za którą dziękuję w imieniu własnym i wszystkich ofiar księży w Polsce.

 

Poruszenie tematu powstawania naszej organizacji przyczyniło się do ujawnienia następnych ofiar seksualnego wykorzystywania przez księży i innych pracowników kościoła.
 

Wincenty Szymański

RuchOfiarKsiezy.Org



 

Toronto, 24. maja 2007

 

Zakroczym.Info

 

RuchOfiarKsiezy.Org | KsiezaPedofile.Info | Zakroczym.Info

Dozwolone rozpowszechnianie materiału

z zaznaczeniem skąd pochodzi